Gdzie na narty blisko Warszawy, 9 stoków i ceny karnetów
Zestawienie stoków narciarskich, do których z centrum Warszawy dojedziesz samochodem w 2 do 2,5 godziny, z cenami karnetów z oficjalnych cenników i kosztem jednego wyjazdu dla rodziny 2+2.
Krótka odpowiedź: najbliżej Warszawy na narty są trzy stoki nad Wisłą w lubelskim, Parchatka, Rąblów i Kazimierz Dolny, około 2 godzin jazdy samochodem, z karnetem na 3 godziny za 80 do 95 zł. W podobnym czasie dojedziesz do Góry Kamieńsk koło Bełchatowa (dzień 150 zł) i na stoki pod Kielcami: Telegraf, Tumlin i Sabat w Krajnie. Górka Szczęśliwicka w samej Warszawie jest nieczynna z powodu remontu wyciągów. Rodzina 2+2 zapłaci za jeden wyjazd od 320 zł w Parchatce do 610 zł w Szwajcarii Bałtowskiej.
Z Warszawy nie ma gór w zasięgu godziny, więc „blisko" znaczy tu 2 do 2,5 godziny samochodem. To wystarczająco blisko, żeby wyjechać rano, pojeździć kilka godzin i wrócić na kolację, a Tatry czy Beskidy to 4,5 do 5 godzin w jedną stronę. Poniżej porównujemy dziewięć stoków po tym, co decyduje o wyborze: czasie dojazdu, cenie karnetu i koszcie całego wyjazdu dla rodziny. Ceny pochodzą z oficjalnych cenników ośrodków, a pełne tabele z kalkulatorem są na stronach stoki narciarskie lubelskie cennik i stoki narciarskie świętokrzyskie cennik.
Stoki blisko Warszawy w jednej tabeli
Czas przejazdu liczony z centrum Warszawy, bez korków. W piątek po południu i w niedzielę wieczorem doliczy się do niego co najmniej pół godziny, więc na wyjazd jednodniowy lepiej ruszyć przed 8:00.
| Stok | Z Warszawy | Karnet | Rodzina 2+2, jeden wyjazd |
|---|---|---|---|
| Parchatka koło Puław | 143 km, 1 h 55 min | 3 h 80 zł | 320 zł za 3 h |
| Góra Kamieńsk | 196 km, 2 h | dzień 150 zł, ulgowy 130 zł | 560 zł za dzień, 360 zł za 4 h |
| Stacja Kazimierz, Kazimierz Dolny | 149 km, 2 h 5 min | 3 h 90 zł | 360 zł za 3 h |
| Nart-Sport Rąblów | 153 km, 2 h 5 min | 3 h 95 zł | 380 zł za 3 h |
| Tumlin Sport-Ski | 180 km, 2 h 5 min | 3 h 90 zł | 360 zł za 3 h |
| Telegraf Kielce | 179 km, 2 h 10 min | dzień 140 zł | 560 zł za dzień |
| Sabat Krajno | 175 km, 2 h 15 min | dzień 150 zł, online od 105 zł | 420 zł online, 600 zł w kasie |
| Niestachów | 186 km, 2 h 20 min | 5 h 120 zł | 480 zł za 5 h |
| Szwajcaria Bałtowska | 163 km, 2 h 30 min | dzień 165 zł, ulgowy 140 zł | 610 zł za dzień |
Koszt rodziny liczyliśmy dla dwojga dorosłych i dwojga dzieci w wieku 8 i 12 lat, najdłuższym karnetem jednodniowym, jaki sprzedaje dany stok. Na stokach lubelskich, w Tumlinie, na Telegrafie, w Niestachowie i w Sabacie dziecko płaci jak dorosły. Ulgi dla dzieci mają Szwajcaria Bałtowska (do 15 lat) i Góra Kamieńsk (uczniowie i studenci do 26 lat). Do każdej ceny doliczasz zwrotną kaucję za kartę, zwykle 10 do 20 zł.
Czy w Warszawie można jeździć na nartach?
W sezonie 2025/2026 nie. Górka Szczęśliwicka, jedyny stok z wyciągami w mieście, była zamknięta z powodu wymiany wyciągów, a 13 sierpnia 2026 Stołeczne Centrum Sportu Aktywna Warszawa odstąpiło od umowy z wykonawcą modernizacji. Operator stoku nadal pisze na swojej stronie, że stok jest nieczynny z powodu remontu. Otwarcie zimą 2026/2027 jest więc niepewne i nie warto planować na nim nauki jazdy dzieci. Najbliższe czynne stoki z prawdziwym wyciągiem są dopiero około 2 godzin od centrum.
Narty blisko Warszawy, Rąblów i Parchatka
To najczęstszy wybór warszawiaków na jeden dzień i nie bez powodu. Trzy stoki leżą kilka kilometrów od siebie między Puławami a Kazimierzem Dolnym, więc gdy na jednym jest kolejka, przejeżdżasz na drugi. Parchatka jest najbliżej (1 h 55 min) i najtańsza: 3 godziny za 80 zł, 2 godziny za 70 zł, bez dopłat w weekend. Nart-Sport w Rąblowie ma najdłuższą trasę w okolicy (420 m), snowpark i karnet 3-godzinny za 95 zł, ważny do 21:00. Stacja Kazimierz ma 5 wyciągów i 6 tras z oświetleniem, 3 godziny kosztują tam 90 zł.
Wszystkie trzy sprzedają też karty punktowe: wjazd kosztuje od 4 do 8 zł. Jeśli dzieci dopiero się uczą i zrobią kilkanaście zjazdów, jedna karta punktowa dla całej rodziny w Rąblowie albo Parchatce wyjdzie taniej niż cztery karnety czasowe. Minusem są krótkie trasy: to stoki na naukę i rekreację, sprawny narciarz po 3 godzinach zna każdy metr. Pełne porównanie z progiem opłacalności karty punktowej jest w cenniku stoków lubelskich.
Góra Kamieńsk, najbliższy stok z koleją
Góra Kamieńsk koło Bełchatowa to stok usypany na zwałowisku kopalni węgla brunatnego, 2 godziny od Warszawy trasą S8 i autostradą A1. Ma kolej linową, wyciąg narciarski i taśmę dla dzieci, a karnet całodzienny kosztuje 150 zł, ulgowy 130 zł. Ulga obejmuje uczniów i studentów do 26 lat z legitymacją, więc przy dzieciach w wieku szkolnym rodzina 2+2 zapłaci za dzień 560 zł, a za 4 godziny 360 zł. Dziecko do 5 lat jeździ cały dzień za 15 zł. Ceny są takie same w tygodniu i w weekend, a przy oblodzeniu ośrodek sprzedaje bilet testowy za 10 zł, żebyś sprawdził trasę przed zakupem karnetu.
Stoki pod Kielcami, jeśli chcesz dłuższe trasy
Góry Świętokrzyskie dają najdłuższe zjazdy w zasięgu 2,5 godziny od Warszawy. Sabat w Krajnie ma trasy 800 i 850 m, dwa razy dłuższe niż cokolwiek nad Wisłą. Dzień w kasie kosztuje 150 zł, ale ten sam karnet kupiony online z wyprzedzeniem kosztuje od 105 zł, dopóki starczy puli. Dla rodziny 2+2 to 420 zł zamiast 600 zł, więc karnety kupuj kilka dni przed wyjazdem. Szwajcaria Bałtowska ma pięć tras (najdłuższa 700 m), snowpark i noclegi, a ulgowy karnet przysługuje dzieciom aż do 15 lat: dzień 165 zł, ulgowy 140 zł.
Bliżej Kielc są mniejsze stoki na krótszy wypad. Telegraf leży w granicach miasta, dzień kosztuje 140 zł, a w piątek i sobotę stok działa do północy z nocną jazdą za 70 zł. Tumlin i Niestachów sprzedają tylko karty na kilka godzin, od 90 zł za 3 godziny. Do Kielc jeżdżą bezpośrednie pociągi z Warszawy, a Telegraf jest kilka kilometrów od dworca, więc to jedyny stok z tej listy, na który sensownie dojedziesz bez samochodu.
Gdzie na narty z dziećmi blisko Warszawy?
Z małymi dziećmi na pierwszą naukę jedź do Parchatki albo Rąblowa: najkrócej jechać, trasy są krótkie i łagodne, a karta punktowa pozwala zapłacić tylko za zjazdy, które dziecko naprawdę zrobi. Z dziećmi w wieku szkolnym, które już jeżdżą, lepszy jest cały dzień w Szwajcarii Bałtowskiej albo na Górze Kamieńsk, bo tylko tam dziecko płaci mniej niż dorosły. W Sabacie działa przedszkole narciarskie z taśmą 100 m i szkoła narciarska, a wypożyczalnia ma ponad 200 par nart dziecięcych, więc nie musisz wieźć sprzętu. Więcej o ulgach w całej Polsce piszemy w tekście gdzie na narty z dziećmi w Polsce.
Gdzie na narty na weekend z Warszawy?
Na dwa dni najlepiej sprawdzają się Kazimierz Dolny i Bałtów, bo poza stokiem jest co robić wieczorem, a noclegi są przy samych wyciągach. W Szwajcarii Bałtowskiej karnet na 2 kolejne dni kosztuje 265 zł, ulgowy 245 zł, więc rodzina 2+2 zapłaci 1020 zł. W Sabacie 2 dni kosztują 250 zł w kasie i od 175 zł online. Nad Wisłą karnetów wielodniowych nie ma, ale w dwa dni zdążysz pojeździć na wszystkich trzech stokach i nie będziesz się nudzić na jednej trasie.
Weekend na stoku to też dobry pomysł na wyjazd firmowy dla zespołu z Warszawy: pół dnia szkolenia, pół dnia na nartach. W okolicy Kazimierza Dolnego i Bałtowa działa kilka hoteli z salami, a centrum konferencyjne z noclegami dla całej grupy łatwiej zarezerwować przed grudniem, zanim ruszą firmowe wyjazdy świąteczne.
Czy są stoki z jazdą wieczorną blisko Warszawy?
Tak. Stacja Kazimierz jest oświetlona i działa wieczorami, w Rąblowie karnet czasowy jest ważny do 21:00, a pod Kielcami nocną jazdę w weekendy mają Telegraf (piątek i sobota 20:00 do 24:00 za 70 zł), Tumlin (70 zł za 4 godziny) i Sabat (60 zł w piątek, 70 zł w sobotę). Po pracy w piątek z Warszawy zdążysz dojechać na 20:00 do Kielc i pojeździć 4 godziny taniej niż 3 godziny w ciągu dnia. Godziny w całej Polsce porównujemy w zestawieniu stoków z jazdą nocną.
Kiedy lepiej pojechać w Tatry niż na stok blisko Warszawy?
Gdy masz więcej niż dwa dni i jeździsz już sprawnie. Na stokach w zasięgu 2,5 godziny najdłuższa trasa ma 850 m, a w Białce Tatrzańskiej czy Szczyrku zjeżdżasz kilka kilometrów, na jednym karnecie na kilka stacji. Dzień w Tatrach kosztuje dorosłego około 170 zł, czyli niewiele więcej niż w Bałtowie, ale dojazd trwa dwa razy dłużej i potrzebny jest nocleg. Porównanie cen w górach znajdziesz na stronie stoki narciarskie Zakopane cennik i w zestawieniu cen karnetów narciarskich w Polsce.
Jak zapłacić mniej za narty blisko Warszawy
- Kupuj online tam, gdzie to się opłaca. W Sabacie karnet online z wyprzedzeniem jest do 30 procent tańszy niż w kasie. Bałtów sprzedaje online w cenie z kasy, a nad Wisłą, na Telegrafie, w Tumlinie i Niestachowie karnet kupisz tylko w kasie.
- Z dziećmi na nauce bierz kartę punktową. Wjazd od 4 zł w Niestachowie, Sabacie i Parchatce kosztuje mniej niż karnet czasowy, gdy dziecko robi kilkanaście zjazdów.
- Sprzęt wypożycz w pakiecie z karnetem. Na Telegrafie cały dzień ze sprzętem to 180 zł, w Niestachowie 3 godziny ze sprzętem 130 zł, taniej niż karnet i wypożyczalnia osobno.
- Zachowaj kartę. Kaucja wraca przez cały sezon, a punkty na kartach w Parchatce, Rąblowie, Kazimierzu i Niestachowie nie przepadają do końca zimy.
Stoki w lubelskim i świętokrzyskim publikują ceny na nową zimę zwykle tuż przed otwarciem, w grudniu. Jeśli chcesz wiedzieć, kiedy ruszą i ile będą kosztować w sezonie 2026/2027, zapisz się na powiadomienia na stronie wybranego stoku albo na cenniku stoków świętokrzyskich.
Znajdź idealny stok na najbliższy wyjazd
Sprawdź interaktywną mapę wszystkich stoków narciarskich w Polsce, aktualne warunki śniegowe, wyciągi, trasy i karnety.
Przeglądaj stoki